Przypominamy wszystkim mieszkańcom gminy, że decyzja o wygaszaniu gimnazjów i wprowadzaniu na ich miejsce ośmioletnich szkół podstawowych oraz czteroletnich liceów nie zapadła na szczeblu samorządowym, ale na szczeblu centralnym. Tak zdecydowali parlamentarzyści. Obecne działania burmistrza i większości radnych polegają jedynie na dostosowaniu się do nowych przepisów regulujących organizację szkolnictwa. To nieprawda, że na terenieterenie Krynicy-Zdroju ma być zlikwidowana jedna szkoła podstawowa.

Sytuacja wygląda następująco: Obecnie na terenie miasta w trzech budynkach działają dwie samodzielne szkoły podstawowe i jedno gimnazjum. Tak jest od wielu lat. W wyniku reorganizacji Publiczne Gimnazjum im. dra J. Dietla zostanie włączone do Szkoły Podstawowej Nr 1 im. Ratowników Górskich w Krynicy-Zdroju. Sytuacja dzieci uczących się obecnie w tej placówce nie zmieni się. Dokończą one swoją edukację w tym samym budynku przy ulicy Szkolnej i na dotychczasowych zasadach. Po tym okresie budynek nie zostanie sprzedany – nadal będzie służył do celów oświatowych, ponieważ są już w nim prowadzone zajęcia dla uczniów niepublicznej szkoły branżowej Cechu Rzemiosł Różnych. W warunkach niżu demograficznego pomysł utworzenia trzeciej szkoły podstawowej, w budynku obecnego gimnazjum, nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia. Istniejące do tej pory dwie podstawówki bez trudu pomieszczą wszystkich uczniów.

Zwolennicy utworzenia na terenie Krynicy-Zdroju trzeciej ośmioklasowej szkoły podstawowej, których tak naprawdę jest niewielu, starają się ze wszystkich sił nagłośnić tę sprawę. Nie pamiętają jednak, albo nie chcą pamiętać, że w roku 1998, w samym tylko mieście, do szkół podstawowych uczęszczało ogółem 1643 uczniów – czyli średnio 548 do jednej szkoły. Po wejściu w życie reformy (w roku szkolnym 2019/2020) w całej Krynicy będziemy mieli zaledwie 729 uczniów. Jak łatwo policzyć, do każdej z dwóch istniejących podstawówek będzie uczęszczało średnio po 365 uczniów. Gdyby zaś pomysł utworzenia trzeciej podstawówki wcielić w życie, to na każdą z tych placówek przypadałoby średnio po 243 uczniów. Gdzie tutaj zdrowy rozsądek? O to trzeba pytać tych, którzy twierdzą, że tak będzie lepiej. Skąd gmina miałaby wziąć pieniądze na pokrycie ogromnych kosztów takiego rozwiązania?

Na ten temat jego pomysłodawcy milczą. Wiedzą bowiem dobrze, że spowodowałoby ono katastrofę dla finansówfinansów gminy. Skutki niżu demograficznego odczuwamy także na terenie sołectwsołectw. W roku 1998 do szkół podstawowych uczęszczało tam 862 uczniów. Po wejściu w życie reformy (w roku szkolnym 2019/2020) ich liczba wyniesie zaledwie 687. Proponowana przez burmistrza reorganizacja szkolnictwa na terenie sołectw wygląda następująco: Publiczne Gimnazjum w Tyliczu zostanie włączone do Szkoły Podstawowej w Tyliczu. Szkoła stanowi jedną bryłę konstrukcyjną, więc budynek będzie cały zagospodarowany. Warunki nauki dla dzieci nie ulegną zmianie. Uwzględniono jednocześnie wnioski rodziców dzieci z Mochnaczki Niżnej, którzy woleli, żeby nauka w klasach I-VI odbywała się w budynku usytuowanym w ich miejscowościmiejscowości.

Jak z tego wynika, w rzeczywistości nikomu nie dzieje się krzywda. Doceńmy więc to, co w tej sprawie zrobił burmistrz z poparciem większości radnych. Zamiast uszczypliwych uwag w Internecie, należą im się podziękowania za to, że w tak trudnych warunkach zadbali o godne warunki nauki dla naszych dzieci, a także o utrzymanie miejsc pracy dla nauczycielinauczycieli.

Sprawdź również

sołectw
Ciepło i chłód dla Aquaparku już mamy
terenie
Sportowy Koncert Charytatywny w Krynicy-Zdrój
finansów
W powiecie nowosądeckim Krynica rozwija się najszybciej!
nauczycieli
Amerykańskie wakacje dla młodzieży po raz drugi w Krynicy-Zdroju
miejscowości
Prezes Polonusa w rankingu na „100 najbardziej wpływowych osób w polskiej turystyce 2018”